Bezpieczny ruch sieciowyBezpieczeństwo użytkownika w sieci to bardzo ważny priorytet i w wielu krajach prowadzi się bardzo aktywną kampanię informacyjną dla społeczeństwa, jak świadomie i odpowiedzialnie korzystać z Internetu. Samo zrozumienie kilku podstawowych definicji, jak trojany czy certyfikaty ssl, pozwala dużo swobodniej i mądrzej korzystać ze wszystkich zasobów sieciowych.

Naturalnym jest już praktycznie dla każdego, jak zachowywać się z danymi osobowymi w sieci, jak zabezpieczać i zmieniać swoje hasła do różnych kont, oraz jak podnieść bezpieczeństwo najważniejszych transakcji wykonywanych online.

Specjalne zabezpieczenia

Portale internetowe banków, a także sklepy online umożliwiające natychmiastowe zapłacenie za zamówienie lub towar – często pobierają od użytkownika wiele informacji w celu autoryzacji danego zadania czy płatności. Wieloetapowe zabezpieczania wymagają nie tylko podania loginu czy hasła, ale także odczytania innych parametrów jak chociażby tzw. tokena, z urządzenia trzeciego, własnego telefonu lub zdrapywanej karty. W przypadku kart kredytowych wykorzystywanych online także wiele krajów wprowadza dodatkowy krok w weryfikacji płatności, aby zabezpieczyć jeszcze mocniej swoich obywateli przed wyłudzeniem od nich przez fałszywą witrynę wrażliwych danych.

Oddzielanie niebezpiecznych od bezpiecznych witryn

Najskuteczniejszą metodą walki z takimi zorganizowanymi działaniami hackerów mającymi na celu przejęcie od nieświadomych użytkowników ich wrażliwych danych, jest edukowanie i uświadamianie, co oznaczają w sieci poszczególne komunikaty i wartości. Certyfikaty ssl zostały opracowane głównie w tym celu, aby ułatwić jasne i szybkie oddzielanie witryn całkowicie bezpiecznych i zaufanych od tych potencjalnie niosących ze sobą niebezpieczeństwo. Oczywiście jeśli przeglądarka internetowa wyświetla komunikat o niezgodności lub nieaktualności certyfikatu ssl danego adresu – nie oznacza to jeszcze, że strona ta jest stworzona przez hakerów lub niesie zagrożenie. Warto wiedzieć, w jaki sposób oszacować, kiedy witryna faktycznie wygląda podejrzanie, a kiedy jest to tylko techniczny niuans.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *